Był piękny słoneczny poranek. Majka zbudziła się i usiadła na łóżku. Włączyła muzykę. Nagle usłyszała głos swojej mamy:
-Słońce, ja i Fabianek jedziemy do ciotki Lidki. Wrócimy wieczorem.
-Dobra. Ja i Domi idziemy do wesołego miasteczka. Oczywiście z jej siostrą Nikolą.
-Tylko nie wracaj za późno.
-Dobra.
Gdy mama i młodszy brat Majki- Fabian wyszli, dziewczyna włączyła na całą głośność muzykę z laptopa. Majka miała blond włosy aż do pasa, dlatego rozczesywanie ich zabierało wieczność. Nagle Domi zadzwoniła do dziewczyny:
-Hej, to o której idziemy do tego wesołego miasteczka ?
-Przyjdź do mnie o 12:00.
-Ok, no to pa .
Majka poszła do łazienki, wzięła prysznic i umalowała się. Podeszła do swojej szafy i zastanawiała się co na siebie włożyć. Po długim rozmyślaniu nałożyła czarną koszulkę na ramiączkach, krótkie spodenki i czerwone trampki. Gdy dziewczyna się ubrała, rozległ się dzwonek do drzwi. Do domu weszła Domi z siostrą. Domi wyglądała zjawiskowo.Miała na sobie kolorowy top, rurki i trampki. Jej długie, czarne włosy opadały delikatnie na ramiona.
-Dzwoniłaś do Pauliny i Izy ?- spytała się Majka
-No pewnie. Powiedziały, ze będą na nas czekać pod kołem młyńskim.
-W takim razie idziemy.
Dziewczyny przebyły długa drogę autobusem, gdyż wesołe miasteczko jest za miastem. Nikola w drodze cały czas narzekała. Jej lamenty bardzo denerwowały dziewczyny.
-Domi, może wpadniesz do mnie z dziewczynami na noc ? Moja mama na pewno się zgodzi .
-Ja na pewno będę mogła, bo moi rodzice pojechali do Krakowa, odwiedzić wujków. Wrócą dopiero za tydzień.
-Cudownie. Trzeba jeszcze namówić Izkę i Paulinę, Sądzę, że też będą mogły.
Przez całą drogę dziewczyny rozmawiały tylko o ich wspólnej nocy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz