niedziela, 6 maja 2012

Rozdział XVIII

Paulina, Majka, Karol i Kuba wyszli z tej nieszczęsnej pizzeri. Paulina była tak poirytowana, że kopnęła puszką, która wpadła pod koła jakiegoś rowerzysty, który wpadł w krzaki. Oni oczywiście uciekli z miejsca zdarzenia. W końcu udali się do pobliskiego centrum handlowego.
-Jaki frajer- oburzył się Karol
-Dobra, weźcie, nie mówmy o tym, okej?- powiedziała Paulina
-Dobrze. Chłopcy weźcie sobie gdzieś idźcie- dodała Maja- Wy tylko pogarszacie sytuację.
-Nie. Może kino ?- zapytał Kuba
-Może wielkie zakupy?- dodała Paula
-Jestem za pomysłem Pauliny- krzyknęła Maja- Może zadzwonimy po resztę dziewczyn?
Maja odeszła kawałek od grupy i zadzwoniła do pozostałych przyjaciółek.
-To tak: Iza jest gdzieś z Dawidem,a  Dominika przebywa na wsi u babci- powiedział Majka kończąc rozmowy
-Mówi się trudno..
-A... I Dominika powiedziała, ze wróci od tej swojej babci dopiero za dwa tygodnie, bo coś tam..- dodała
-Nie no.. Kur...wa. On za nami chodzi ?!- krzyknęła Paulina wskazując na Mateusza
-Może chce z tobą porozmawiać- powiedział Karol
-Ale ja nie mam z nim o czym rozmawiać.
-Paulina !- krzyknął Mateusz- Proszę, zaczekaj. Biegłem za tobą przez pół miasta. Musimy porozmawiać.
-Ale ja nie będę z tobą rozmawiać.
-Proszę cię.
-Nie rozumiesz słowa "nie"?! Czy mam ci kupić słownik ?!
-Jak sobie chcesz. Żegnam księżniczko.
-Kto tu jest księżniczką?!- oburzył się Kuba
-No chyba ty- odpowiedział mu Mateusz
-Żebyś się nie zdziwił- powiedział Kuba i dał dla Mateusza z pięści. Mała strużka krwi poleciała z jego nosa
-Szkoda na ma was czasu- powiedział Mateusz i odszedł
-Nie musiałeś idioto !- krzyknęła Paulina
-Wszystko dla mojej księżniczki- odpowiedział Kuba i dął jej całusa w policzek.
-No Paulina, dostałem sms'a od mamy i pisała, ze mamy wracać do domu.- powiedział Karol- Więc cześć- dodał i posłał Mai zalotny uśmieszek
-Kuba, my tez wracamy- powiedziała Maja
Maja i Jakub wyszli z budynku i udali się w stronę przystanku autobusowego.
-Tam gdzie ty,  tam i kłopoty- powiedział Maja
-No wcale nie aż tak. Powinnaś mi dziękować- odpowiedzał
-Ale następnym razem opanuj swoją miłość, o ile można  to tak nazwać do Pauliny i nie stwarzaj problemów. Okej?
-Oczywiście.
Po ok. godzinie wrócili do domu. Była już 18:00. po tak dużym natłoku emocji Maja ubrała się w piżamki o położyła się przed telewizorem. Po niespełna 15 minutch dołączył się do niej Kuba, a jeszcze później Fabian.Wyglądali na szczęśliwą rodzinę. Lecz, czy wszyscy byli szczęśliwi ? Maja zaczęła czuć się niekomfortowo w związku z Filipem, zarazem rozmyślała nad jego końcem. Jej ojciec zdradził jej mamę, czyli tez ją. Pewnie teraz siedzi ze swoją nową partnerką, a na jej córkę mówi "Robaczku", tak jak kiedyś na Maję.  Kuba nie ma rodziców, a ciągle wygadują o tej katastrofie lotniczej w telewizji i radiu. A Fabian... Cóż.. On jeszcze nie ma problemów. Chyba że złamana łopatka w piaskownicy, czy zniszczony samochodzik. Wszystko jest nie tak.









W końcu napisałam rozdział xD Pewnie głupi, ale grunt, że coś jest ;D Chciałabym polecić pewien blog, który dopiero zaczyna się rozwijać :3 Zajrzyjcie do niego ; )
 http://moje-szalone-zycie-gwiazdy.blogspot.com/