-Hej- przywitała się Majka
-Witaj-odpowiedział- chciałbym cię strasznie przeprosić za to co powiedziałem, moje teksty też nie były zbyt wyrafinowane.
-Już ci wybaczyłam, ale to twoja ostatnia sznasa.
-Jesteś najwspanialsza dziewczyną jaką spotkałem w życiu.
-Ty mnie tu nie czaruj.
-Nie potrafię. Ale skoro ci to nie pasuje. To jakie lody chcesz? Ja stawiam .
-Hmmm...... Poproszę pucharek lodów czekoladowo-waniliowych. A ty jakie bierzesz?
-Takie co ty.
Majka i Filip rozmawiali jescze ponad godzinę o różnych rzeczach.
-Musze iść- powiedziała Majka
-Poczekaj, zapłacę i cię odprowadzę.
-Kochany jesteś.
W duszy Majki pojawił się promyczek uczucia do Filipa. 'On jest taki miły, kochany, przystojny i opiekuńczy'- pomyślała. Filip cały rozpromieniony wyszedł z lodziarni. Zaczęli iść.
-Jaka jest twoja rodzina?- spytał się Filip
-Mama siedzi w domu, tata pracuje w jakiejś wielkiej firmie, jest w delegacji. No i mam brata. A jaka jest twoja rodzina?
-Mama jest za granicą , wróci po wakacjach. Tata jest redaktorem w gazecie. Nawet nie wiem jakiej, nigdy go w domu nie ma. Ja mam siostrę, którą musze sie opiekować 24h, chyba że, jak w tym przpadku babcia się nią opiekuje.Masz jakieś zwierzę ?
-A brat się liczy? Żartowałam. Nie, ale bardzo bym chciała mieć owczarka niemieckiego. A ty jakies masz ?
-Mam psa- jamnika. Nazywa się Michael.
-Fajnie.
Gdy znajomi pogrążyli się z rozmowie. Filip zaproponował aby pójść na pobliski plac zabaw. Na ten, na którym się spotkali. Poszli,a tam stała grupka chłopaków z osiedla. Nie byli to zwykli cywilizowani i kulturalni ludzie tylko niewychowane 'żule'. Zaczęła się wymiana ostrych słow między jednym z nich a Filipem, ponieważ nie podobało sie chłopakowi sposób jakim zwracali się do Majki. Po dłuższej wymianie wypowiedzi, jeden z grupki chłopaków rzucił się na Filipa. Majka zaczęła krzyczeć, jednak nie było nikogo w okolicy. Następnie przyłączyła się do niego reszta bandy. Zaczęli szarpać i kopać Filipa. Jeden z nich trzymał Majkę, dziewczyna nie wiedziała co ma zrobić. . Po dość długiej szarpaninie, chłopakowi zabrali wszystkie cenne rzezcy, które miał przy sobie a zapłakaną Majkę puścili. Filip leżał nieruchomo na ziemi. Majka podbiegła do niego. Miał rozciętą skórę na głowie i bardzo dużo siniaków. Dziewczyna trzymała głowę Filipa na kolanach i płakała. Chłopak nagle się ocknął.
-Co się dzieje?- spytał prawie nieprzytomny chłopak
-Pobili cię gdy stanąłeś w mojej obronie- rzekła- dziękuje- pocałowała chłopaka w czoło-zadzwonić po karetkę?
-Nie. Jeśli możesz odprowadź mnie do domu, mieszkam na Kwiatowej 18.
-Nie ma sprawy, dla ciebie wszytsko.
Dziewczyna z wielkim trudem odprowadziła chłopaka do domu. Zapukała do drzwi, otworzyła jego babcia
-O matko ! Co sie stało?- spytała starsza pani
-Pobili Filipa w parku- odpowiedziała
-Słońce, dziękuję, ze go odprowadziłaś. Wezmę go do odmu
-Do widzenia,
Zapłakana Majka poszła do domu.
środa, 21 grudnia 2011
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Rozdział VIII
Dziewczyna wróciła do domu. Nie wiedziała co miała mysleć.
-Może on mnie śledzi?-powiedziała sama do siebie- nie, to nie możliwe-dodała
Pod w pływem emocji dziewczyna wyjęła swój pamiętnik. Był to zwykły zeszyt obłożony w okładkę jakiejś książki. Zrobiła to, ponieważ nie chciała aby ktoś go przeczytał. Zaczęła bazgrać 'Drogi pamiętniku ! Nie wiem co mam myśleć. Spotkałam chłopaka, ma na imię Filip. On się tak stara, ale ja nic do niego nie czuję, bo go nie znam. Może napisze do niego? Nie wiem. Może jak go poznam zmienię zdanie' . Odłożyła pamiętnik do szuflady i poszła do łazienki wziąć prysznic. Gdy wyszła, zobaczyła, że ma 5 wiadomości od Filipa o treści 'Przepraszam Zacznijmy od nowa. Spotkajmy się lodziarni 'Śnieżka' . Majka postanowiła dać szanse chłopakowi. Odpisała mu. Dostałą bardzo pozytywną odpowiedź 'Jesteś najwspanialszą dziewczyną na świecie. Bądź tam w sobotę o 13:00'.Prawdę mówiąc dziewczyna nie mogła doczekać się spotkania. Majka nie chciała mówić o tym przyjaciółką, ponieważ dostałaby milion porad. Chciała uniknąć takiej sytuacji. Z racji, że był piątek i został jej tylko jeden dzień do 'randki' z Filipem Majka wolała przygotować sobie ubrania. Nie miała ochoty biegać jutro po całym pokoju zastanawiając się co na siebie włożyć. Ok. pół godziny przymierzania ubrań dziewczyna wybrała czarną spódnicę, żółty top na ramiączkach, żółte rajstopy i obowiązkowo czarne trampki. Gdy dziewczyna wybrała ubrania poszła do łazienki umyć twarz i zęby. Poszła spać. Maiła sen, w którym całowała się z Filipem. Obudziła się z niego jakby był to koszmar. Była 6:45, Maja postanowiła, że pójdzie pobiegać, bo i tak nie zaśnie. Ubrała się w wygodne dresy i nałożyła buty do biegania. Związała włosy w kucyk i była gotowa. Wyszła, a raczej wybiegła z domu. Pobiegła do wielkiego parku w centrum Szczecina i zaczęła biegać alejkami. Była bardzo zdziwiona jak wielu ludzi wstaje rano i biega po parku. Po ok. 1,5 godziny biegania Majka poszła, bo nie miała siły biec do domu. Gdy weszła mama czekała ze śniadaniem.
-Gdzie byłaś słońce?- spytała mama
-Poszłam pobiegać. Wstałam wcześnie i nie mogłam zasnąć- odpowiedziała Maja
-Sport to zdrowie- dodał Fabian
Majka i jej mama zaśmiały się z tego komentarza. Maja zjadła śniadanie i poszła do pokoju. Udała się do łazienki wziąć prysznic. Następnie ubrała się w przygotowane dzień wcześniej ubrania. Wyprostowała swoje długie, blond włosy i była gotowa. Miała jeszcze trochę czasu więc odpaliła laptopa. Nie było nikogo na gadu, co było dziwnym zjawiskiem, bo zawsze ktoś był. Pooglądała różne strony i spojrzała na zegarek. Była 12:45. Wyłączyła komputer i wyszła z pokoju.
-Mamo ! Wychodzę !
-Gdzie?
-Na lody.
-Z kim?
-Z kolegą.
-Znam go ?
-Powiedzmy, że może kiedyś poznasz. Lecę. Kocham cię . Pa !
Dziewczyna wyszła z domu. Włożyła w uszy słuchawki i szła przed siebie. Niby nie lubiła Filipa, ale była bardzo podekscytowana ich 'randką'. Weszła do lodziarni. Nie zdziwił jej fakt,. że chłopak czekał już na nią przy stoliku.
-Może on mnie śledzi?-powiedziała sama do siebie- nie, to nie możliwe-dodała
Pod w pływem emocji dziewczyna wyjęła swój pamiętnik. Był to zwykły zeszyt obłożony w okładkę jakiejś książki. Zrobiła to, ponieważ nie chciała aby ktoś go przeczytał. Zaczęła bazgrać 'Drogi pamiętniku ! Nie wiem co mam myśleć. Spotkałam chłopaka, ma na imię Filip. On się tak stara, ale ja nic do niego nie czuję, bo go nie znam. Może napisze do niego? Nie wiem. Może jak go poznam zmienię zdanie' . Odłożyła pamiętnik do szuflady i poszła do łazienki wziąć prysznic. Gdy wyszła, zobaczyła, że ma 5 wiadomości od Filipa o treści 'Przepraszam Zacznijmy od nowa. Spotkajmy się lodziarni 'Śnieżka' . Majka postanowiła dać szanse chłopakowi. Odpisała mu. Dostałą bardzo pozytywną odpowiedź 'Jesteś najwspanialszą dziewczyną na świecie. Bądź tam w sobotę o 13:00'.Prawdę mówiąc dziewczyna nie mogła doczekać się spotkania. Majka nie chciała mówić o tym przyjaciółką, ponieważ dostałaby milion porad. Chciała uniknąć takiej sytuacji. Z racji, że był piątek i został jej tylko jeden dzień do 'randki' z Filipem Majka wolała przygotować sobie ubrania. Nie miała ochoty biegać jutro po całym pokoju zastanawiając się co na siebie włożyć. Ok. pół godziny przymierzania ubrań dziewczyna wybrała czarną spódnicę, żółty top na ramiączkach, żółte rajstopy i obowiązkowo czarne trampki. Gdy dziewczyna wybrała ubrania poszła do łazienki umyć twarz i zęby. Poszła spać. Maiła sen, w którym całowała się z Filipem. Obudziła się z niego jakby był to koszmar. Była 6:45, Maja postanowiła, że pójdzie pobiegać, bo i tak nie zaśnie. Ubrała się w wygodne dresy i nałożyła buty do biegania. Związała włosy w kucyk i była gotowa. Wyszła, a raczej wybiegła z domu. Pobiegła do wielkiego parku w centrum Szczecina i zaczęła biegać alejkami. Była bardzo zdziwiona jak wielu ludzi wstaje rano i biega po parku. Po ok. 1,5 godziny biegania Majka poszła, bo nie miała siły biec do domu. Gdy weszła mama czekała ze śniadaniem.
-Gdzie byłaś słońce?- spytała mama
-Poszłam pobiegać. Wstałam wcześnie i nie mogłam zasnąć- odpowiedziała Maja
-Sport to zdrowie- dodał Fabian
Majka i jej mama zaśmiały się z tego komentarza. Maja zjadła śniadanie i poszła do pokoju. Udała się do łazienki wziąć prysznic. Następnie ubrała się w przygotowane dzień wcześniej ubrania. Wyprostowała swoje długie, blond włosy i była gotowa. Miała jeszcze trochę czasu więc odpaliła laptopa. Nie było nikogo na gadu, co było dziwnym zjawiskiem, bo zawsze ktoś był. Pooglądała różne strony i spojrzała na zegarek. Była 12:45. Wyłączyła komputer i wyszła z pokoju.
-Mamo ! Wychodzę !
-Gdzie?
-Na lody.
-Z kim?
-Z kolegą.
-Znam go ?
-Powiedzmy, że może kiedyś poznasz. Lecę. Kocham cię . Pa !
Dziewczyna wyszła z domu. Włożyła w uszy słuchawki i szła przed siebie. Niby nie lubiła Filipa, ale była bardzo podekscytowana ich 'randką'. Weszła do lodziarni. Nie zdziwił jej fakt,. że chłopak czekał już na nią przy stoliku.
niedziela, 18 grudnia 2011
Rozdział VII
Oburzona zachowaniem chłopaka Maja wróciła do domu. Przebrała się w dresy i odpaliła laptopa. Na gadu miała z 20 wiadomości od Filipa. W prawie każdej była taka sama treść 'Przepraszam, daj mi jeszcze jedną szanse'.
-Co jeszcze ?!- powiedziała sama do siebie
Zaczęła rozmyślać. 'Może dam mu jeszcze jedną szanse' , 'Chłopak tak się stara'. Przemyslenia dziewczyny przerwał dźwięk sms-a. Domi napisała 'Wpadniesz do mnie? Dziewczyny będą' Majka bez zastanowienia napisała 'tak'.
-Mamo! Mogę iść do Dominiki ?!
-Nie .
-Dlaczego ?!
-Bo ja wychodzę i masz się zając Fabianem.
-To ja go wezmę ze sobą. Pobawi się z Nikolą.
-Jak chcesz.
-To ja go wezmę. Fabian, za 15 minut masz być gotowy.
Wesoła Majka poszła do łazienki. Troszkę się umalowała i zrobiła sobie warkocz. Podeszła do szafy i wyjęła z niej bluzę i czerwone trampki. W ostatniej chwili chwyciła swoją żółtą, duża torbę i telefon. Schodząc na dół zorientowała się, że nie wyłączyła laptopa. Musiała z powrotem wracać się na górę. W końcu była gotowa. Wyszła z Fabianem przed dom i zamknęła drzwi. Domi mieszkała tylko ulice dalej. Po ok.7 minutach byli na miejscu. Maja zapukała do drzwi. Otworzyła jej Dominika.
-Hej Domi. Przepraszam, że przyszła z Fabianem ale mama pozwoliła mi do ciebie iść tylko pod takim warunkiem.
-Nic się nie stało, Nikola się z nim pobawi. Wchodź, dziewczyny już są.
Maja weszła do dużego domu. Gdy weszła do jej pokoju, ujrzała przyjaciółki, które przeglądają coś w internecie.
-Muszę wam coś powiedzieć- oznajmiła Dominika
-Słuchamy- odpowiedziała Iza
-No dobra.... Mam chłopaka- powiedziała Domi
-To super !- krzyknęły dziewczyny
Zaczęło się wypytywanie. Jaki on jest? Jak się nazywa? Ile ma lat ?
-Ma na imię Łukasz, poznałam go na basenie ok. miesiąc temu. Jest o rok starszy. Jest przemiły i słodki.
-Ale wam zazdroszczę- powiedziała Majka
-Czego?- spytała Paulina
-No bo wy macie chłopaków. Macie z kim iść na spacer, do kina. Jesteście szczęśliwe. A ja na spacer mogę iść tylko na plac zabaw i to z Fabianem.
-Mała ! Nie przejmuj się. Przecież masz Filipa .
-Filip ?! Ja was błagam nawet mi o nim nie mówcie. Dostałam od niego 20 wiadomości na gadu, w których mnie przeprasza i prosi o szanse.
-No to się zgódź- zaproponowała Iza
-Nawet nie ma mowy ! Może pójdziemy do tej kawiarenki za rogiem ? Mam ochotę na kawę.
-Jestem za- powiedziała Domi
-Ja też- powiedziała Paula
-Ale Fabian i Nikola- powiedziała Maja
-Zaraz zadzwonię do babci żeby przyszła- powiedziała Domi
-Dzięki- rzekły zgodnie dziewczyny
Dziewczyny siedziały i rozmawiały o Łukaszu. Po 15 minutach przyszła babcia Domi, więc dziewczyny mogły iść do kawiarni. Przyjaciółki usiadły przy oknie. Zamówiły kawę i zaczęły rozmawiać. Ich pogaduszki przerwał fakt, że Filip wszedł do kawiarni z kolegą.
-O nie !- krzyknęła Majka
-Siedź cicho- powiedziała Iza
-Wyjdę jak tu podejdzie- odpowiedziała Maja
Ale Filip nie podszedł. Uśmiechnął się tylko do Majki.
-Pewnie nie chciał se wstydu przy koledze robić- powiedziała z oburzeniem Paulina
-To nawet lepiej- odpowiedziała Majka
-Wcale nie lepiej ! Może nas się wstydził, taka obstawa- rzekła Domi
-Dobra skończcie, idę do domu- powiedziała Maja
-No to czekaj, idziemy z tobą- powiedziała Paula
Dziewczyny ubrały się i wyszły z kawiarni. Udały się do domu Domi. Majka znów oderwała brata od zabawy. Dziewczyna pożegnała się z przyjaciółkami i poszła do domu.
-Co jeszcze ?!- powiedziała sama do siebie
Zaczęła rozmyślać. 'Może dam mu jeszcze jedną szanse' , 'Chłopak tak się stara'. Przemyslenia dziewczyny przerwał dźwięk sms-a. Domi napisała 'Wpadniesz do mnie? Dziewczyny będą' Majka bez zastanowienia napisała 'tak'.
-Mamo! Mogę iść do Dominiki ?!
-Nie .
-Dlaczego ?!
-Bo ja wychodzę i masz się zając Fabianem.
-To ja go wezmę ze sobą. Pobawi się z Nikolą.
-Jak chcesz.
-To ja go wezmę. Fabian, za 15 minut masz być gotowy.
Wesoła Majka poszła do łazienki. Troszkę się umalowała i zrobiła sobie warkocz. Podeszła do szafy i wyjęła z niej bluzę i czerwone trampki. W ostatniej chwili chwyciła swoją żółtą, duża torbę i telefon. Schodząc na dół zorientowała się, że nie wyłączyła laptopa. Musiała z powrotem wracać się na górę. W końcu była gotowa. Wyszła z Fabianem przed dom i zamknęła drzwi. Domi mieszkała tylko ulice dalej. Po ok.7 minutach byli na miejscu. Maja zapukała do drzwi. Otworzyła jej Dominika.
-Hej Domi. Przepraszam, że przyszła z Fabianem ale mama pozwoliła mi do ciebie iść tylko pod takim warunkiem.
-Nic się nie stało, Nikola się z nim pobawi. Wchodź, dziewczyny już są.
Maja weszła do dużego domu. Gdy weszła do jej pokoju, ujrzała przyjaciółki, które przeglądają coś w internecie.
-Muszę wam coś powiedzieć- oznajmiła Dominika
-Słuchamy- odpowiedziała Iza
-No dobra.... Mam chłopaka- powiedziała Domi
-To super !- krzyknęły dziewczyny
Zaczęło się wypytywanie. Jaki on jest? Jak się nazywa? Ile ma lat ?
-Ma na imię Łukasz, poznałam go na basenie ok. miesiąc temu. Jest o rok starszy. Jest przemiły i słodki.
-Ale wam zazdroszczę- powiedziała Majka
-Czego?- spytała Paulina
-No bo wy macie chłopaków. Macie z kim iść na spacer, do kina. Jesteście szczęśliwe. A ja na spacer mogę iść tylko na plac zabaw i to z Fabianem.
-Mała ! Nie przejmuj się. Przecież masz Filipa .
-Filip ?! Ja was błagam nawet mi o nim nie mówcie. Dostałam od niego 20 wiadomości na gadu, w których mnie przeprasza i prosi o szanse.
-No to się zgódź- zaproponowała Iza
-Nawet nie ma mowy ! Może pójdziemy do tej kawiarenki za rogiem ? Mam ochotę na kawę.
-Jestem za- powiedziała Domi
-Ja też- powiedziała Paula
-Ale Fabian i Nikola- powiedziała Maja
-Zaraz zadzwonię do babci żeby przyszła- powiedziała Domi
-Dzięki- rzekły zgodnie dziewczyny
Dziewczyny siedziały i rozmawiały o Łukaszu. Po 15 minutach przyszła babcia Domi, więc dziewczyny mogły iść do kawiarni. Przyjaciółki usiadły przy oknie. Zamówiły kawę i zaczęły rozmawiać. Ich pogaduszki przerwał fakt, że Filip wszedł do kawiarni z kolegą.
-O nie !- krzyknęła Majka
-Siedź cicho- powiedziała Iza
-Wyjdę jak tu podejdzie- odpowiedziała Maja
Ale Filip nie podszedł. Uśmiechnął się tylko do Majki.
-Pewnie nie chciał se wstydu przy koledze robić- powiedziała z oburzeniem Paulina
-To nawet lepiej- odpowiedziała Majka
-Wcale nie lepiej ! Może nas się wstydził, taka obstawa- rzekła Domi
-Dobra skończcie, idę do domu- powiedziała Maja
-No to czekaj, idziemy z tobą- powiedziała Paula
Dziewczyny ubrały się i wyszły z kawiarni. Udały się do domu Domi. Majka znów oderwała brata od zabawy. Dziewczyna pożegnała się z przyjaciółkami i poszła do domu.
sobota, 17 grudnia 2011
Rozdział VI
Majka obudziła się o 10:00. Zeszła na dół i zrobiła sobie kanapkę z serem. Poszła na górę umyła się. Następnie ubrała na siebie czerwony top na ramiączkach, krótkie, czarne spodenki i niebieskie trampki. Włączyła laptopa i napisała do przyjaciółek aby do niej wpadły. Natychmiast otrzymała wiadomości na 'tak'. Dziewczyny wpadły do niej przed 12:00. Powiedziała dla Pauli i Domi, ze umówiła się z Filipem.
-Proszę, pomóżcie wybrać mi ciuchy -powiedziała Majka
-Nie ma sprawy- odpowiedziała Iza
Dziewczyny otworzyła szafę. Oglądały i dobierały różne rzeczy z dobra godzinę. Wreszcie dobrały żółtą sukienkę 'bombkę', do tego czarne rajstopy i baleriny. Wybrały baleriny gdyż chodzenie na obcasach nie wychodziło Majce. Dziewczyny umalowały się i wyszły.
-Dziewczyny, mogłybyście wejść pierwsze do tej lodziarni i usiąść przy sąsiednim stoliku ? Ja tego Filipa nie znam i nie wiem jaki jest- powiedziała Majka
-Nawet nie ma mowy !- krzyknęła Iza
-Weź, to twoja randka. Nie nasza- dodała Paula
-No dobra, niech wam będzie. Dam sobie radę. Ale wejdźcie o 19:00 na gadu .
-Masz nasze słowo. To my spadamy. Narka. Trzymaj się- rzekła Domi
-Narka- odpowiedziała Majka
Dziewczyna poszła na górę. Zrobiła sobie warkocz na boku i była gotowa do wyjścia. Wychodząc musiała zostawić karteczkę dla mamy aby się nie martwiła. 'Wychodzę - Majka' Krótko, zwięźle i na temat - pomyślała dziewczyna. Majka wyszła z domu. Szła w kierunku lodziarni, rozmyślając jak będzie wyglądało ich spotkanie. W końcu weszła do lodziarni, Filip już czekał.
-Witaj słońce- powiedział Filip
-Nie mów do mnie słońce !
-Czemu?
-Bo wyjdę !
-No dobra. To co tam u ciebie sło....... Majka ?
-Jakoś leci.
-Masz chłopaka?
-Nie ?
-A chcesz mieć ?
-Chyba cię coś boli ?! Nienormalny jakiś jesteś! A teksty to masz jak w przedszkolu! Szkoda zdrowia na ciebie ! Wychodzę !
Majka zerwała się z krzesła i ruszyła w stronę drzwi. Filip krzyknął aby została,ale ona nawet nie zwróciła na to uwagi. Wyszła z lodziarni poszła w stronę sklepu warzywnego rodziców Izy, gdyż wiedziała, ze ona tam będzie. Weszła do przytulnego sklepu. Rodzice Izy są trochę jak hipisi ale są bardzo fajni. Majka opowiedziała całą historię Izie. Powiedziała też jakie tandetne teksty 'rzucał' w jej stronę Filip. Iza była tym bardzo zaszokowana, ponieważ nigdy nie miała styczności z takim chłopakiem.
-Ale debil !- powiedziała Iza
-I to jaki. Weź te jego teksty.......
Maja po całkiem długiej rozmowie poszła do domu.
-Proszę, pomóżcie wybrać mi ciuchy -powiedziała Majka
-Nie ma sprawy- odpowiedziała Iza
Dziewczyny otworzyła szafę. Oglądały i dobierały różne rzeczy z dobra godzinę. Wreszcie dobrały żółtą sukienkę 'bombkę', do tego czarne rajstopy i baleriny. Wybrały baleriny gdyż chodzenie na obcasach nie wychodziło Majce. Dziewczyny umalowały się i wyszły.
-Dziewczyny, mogłybyście wejść pierwsze do tej lodziarni i usiąść przy sąsiednim stoliku ? Ja tego Filipa nie znam i nie wiem jaki jest- powiedziała Majka
-Nawet nie ma mowy !- krzyknęła Iza
-Weź, to twoja randka. Nie nasza- dodała Paula
-No dobra, niech wam będzie. Dam sobie radę. Ale wejdźcie o 19:00 na gadu .
-Masz nasze słowo. To my spadamy. Narka. Trzymaj się- rzekła Domi
-Narka- odpowiedziała Majka
Dziewczyna poszła na górę. Zrobiła sobie warkocz na boku i była gotowa do wyjścia. Wychodząc musiała zostawić karteczkę dla mamy aby się nie martwiła. 'Wychodzę - Majka' Krótko, zwięźle i na temat - pomyślała dziewczyna. Majka wyszła z domu. Szła w kierunku lodziarni, rozmyślając jak będzie wyglądało ich spotkanie. W końcu weszła do lodziarni, Filip już czekał.
-Witaj słońce- powiedział Filip
-Nie mów do mnie słońce !
-Czemu?
-Bo wyjdę !
-No dobra. To co tam u ciebie sło....... Majka ?
-Jakoś leci.
-Masz chłopaka?
-Nie ?
-A chcesz mieć ?
-Chyba cię coś boli ?! Nienormalny jakiś jesteś! A teksty to masz jak w przedszkolu! Szkoda zdrowia na ciebie ! Wychodzę !
Majka zerwała się z krzesła i ruszyła w stronę drzwi. Filip krzyknął aby została,ale ona nawet nie zwróciła na to uwagi. Wyszła z lodziarni poszła w stronę sklepu warzywnego rodziców Izy, gdyż wiedziała, ze ona tam będzie. Weszła do przytulnego sklepu. Rodzice Izy są trochę jak hipisi ale są bardzo fajni. Majka opowiedziała całą historię Izie. Powiedziała też jakie tandetne teksty 'rzucał' w jej stronę Filip. Iza była tym bardzo zaszokowana, ponieważ nigdy nie miała styczności z takim chłopakiem.
-Ale debil !- powiedziała Iza
-I to jaki. Weź te jego teksty.......
Maja po całkiem długiej rozmowie poszła do domu.
Rozdział V
-Cześć Majka- powiedział chłopak
-Hej- odpowiedziała dziewczyna- czego ty ode mnie chcesz ?
-Chcę abyś chociaż jeden raz wyszła ze mną na lody czy coś.
-Nie !
-Proszę, nie dam ci spokoju.
-Ty mnie nawet nie znasz!
-Ale chcę poznać.
-Dobra, niech ci będzie. Jeśli ci zależy bądź jutro w lodziarni 'Śnieżka' o 14:00- powiedziała stanowczo dziewczyna
-Na pewno będę !
-Teraz już się do mnie nie odzywaj.
Majka siedziała cicho a Filip co jakiś czas do nie mówił. Dziewczyna go nie słyszała. W uszach nadal miała słuchawki. Przez cały czas rozmyślała czy ta znajomość ma przed sobą jakąś przyszłość. Dochodziła 17:00. Majka odciągnęła Fabiana od zabawy z kolegą. Był na nią strasznie zły, ale dziewczyna nie zwracała na to uwagi. Gdy przyszła do domu, zjadła kanapkę i poszła do swojego pokoju. Włączyła laptopa. Weszła na fecebooka i włączyła gadu. Napisała do Izy:
M: Spotkałam dziś Filipa w parku.
I:I co ?
M:Umówiłam się z nim jutro na lody.
I:No to super !
M:Ale nie wiem czy chcę.
I:Chcesz, chcesz ;) sory musze lecieć. Musze pomóc rodzicom w pracy.
M:Pa :*
Majka wyłączyła laptopa i poszła do łazienki się umyć. W łazience zorientowała się, ze nie wzięła pidżamek. Na szczęście miała własną łazienkę i mogła bez trudu przejść od razu do pokoju. Wzięła z szafy pidżamkę w małe żyrafy. Jeszcze raz włączyła laptopa. Nie było nikogo na gadu, co było dziwne, gdyż zawsze ktoś jest. Majka zapisała w swoim terminarzu spotkanie z Filipem i poszła spać.
-Hej- odpowiedziała dziewczyna- czego ty ode mnie chcesz ?
-Chcę abyś chociaż jeden raz wyszła ze mną na lody czy coś.
-Nie !
-Proszę, nie dam ci spokoju.
-Ty mnie nawet nie znasz!
-Ale chcę poznać.
-Dobra, niech ci będzie. Jeśli ci zależy bądź jutro w lodziarni 'Śnieżka' o 14:00- powiedziała stanowczo dziewczyna
-Na pewno będę !
-Teraz już się do mnie nie odzywaj.
Majka siedziała cicho a Filip co jakiś czas do nie mówił. Dziewczyna go nie słyszała. W uszach nadal miała słuchawki. Przez cały czas rozmyślała czy ta znajomość ma przed sobą jakąś przyszłość. Dochodziła 17:00. Majka odciągnęła Fabiana od zabawy z kolegą. Był na nią strasznie zły, ale dziewczyna nie zwracała na to uwagi. Gdy przyszła do domu, zjadła kanapkę i poszła do swojego pokoju. Włączyła laptopa. Weszła na fecebooka i włączyła gadu. Napisała do Izy:
M: Spotkałam dziś Filipa w parku.
I:I co ?
M:Umówiłam się z nim jutro na lody.
I:No to super !
M:Ale nie wiem czy chcę.
I:Chcesz, chcesz ;) sory musze lecieć. Musze pomóc rodzicom w pracy.
M:Pa :*
Majka wyłączyła laptopa i poszła do łazienki się umyć. W łazience zorientowała się, ze nie wzięła pidżamek. Na szczęście miała własną łazienkę i mogła bez trudu przejść od razu do pokoju. Wzięła z szafy pidżamkę w małe żyrafy. Jeszcze raz włączyła laptopa. Nie było nikogo na gadu, co było dziwne, gdyż zawsze ktoś jest. Majka zapisała w swoim terminarzu spotkanie z Filipem i poszła spać.
Rodział IV
Majka około godziny 14:00 zjadła obiad. Poszła do swojego pokoju, nie zdążyła nawet usiąś gdyż usłyszała głos z dołu:
-Maja, idź z Fabianem na plac zabaw- krzyknęła mama
-Naprawdę muszę ?
-Tak !
-Niech ci będzie. Fabian, gdy tylko zejdę masz być już ubrany.
Majka otworzyła swoją szafę. Część zajmowała ubrania, a druga część buty. W miejscu na buty stały trampki w prawie wszystkich kolorach. Oczywiście były też tam buty na różne okazje. Dziewczyna wyjęła niebieską bluzkę, rurki i żółte trampki. Zeszła na dół. Fabianek czekał już na nią. Dziewczyna przed wyjściem ustaliła z nim parę zasad. Mianowicie kazała mu iść cały czas obok siebie.Sama założyła słuchawki i wyszła z domu. Fabian szedł bardzo grzecznie obok siostry, gdyż wiedział, ze jak zrobi coś źle, Majka już nigdzie z nim nie wyjdzie. Po ok. 15 minutach doszli na plac zabaw. Majka znowu udzieliła instrukcji bratu. Fabian spotkał kolegę z przedszkola więc bawił się w najlepsze. Majka powtórnie włożyła słuchawki w uszy i usiadła na ławce. Przy swojej ulubionej piosence miała ochotę stanąć na ławce i zacząć ją śpiewać. Lecz nie uległa pokusie. Nagle jakiś chłopak przy niej usiadł. Majka nawet nie zwróciła na to uwagi. Coś podkusiło ją aby na niego spojrzeć. No i spojrzała. Jej oczom ukazał się śliczny chłopak- Filip. Ten fakt wcale nie ucieszył dziewczyny.
-Maja, idź z Fabianem na plac zabaw- krzyknęła mama
-Naprawdę muszę ?
-Tak !
-Niech ci będzie. Fabian, gdy tylko zejdę masz być już ubrany.
Majka otworzyła swoją szafę. Część zajmowała ubrania, a druga część buty. W miejscu na buty stały trampki w prawie wszystkich kolorach. Oczywiście były też tam buty na różne okazje. Dziewczyna wyjęła niebieską bluzkę, rurki i żółte trampki. Zeszła na dół. Fabianek czekał już na nią. Dziewczyna przed wyjściem ustaliła z nim parę zasad. Mianowicie kazała mu iść cały czas obok siebie.Sama założyła słuchawki i wyszła z domu. Fabian szedł bardzo grzecznie obok siostry, gdyż wiedział, ze jak zrobi coś źle, Majka już nigdzie z nim nie wyjdzie. Po ok. 15 minutach doszli na plac zabaw. Majka znowu udzieliła instrukcji bratu. Fabian spotkał kolegę z przedszkola więc bawił się w najlepsze. Majka powtórnie włożyła słuchawki w uszy i usiadła na ławce. Przy swojej ulubionej piosence miała ochotę stanąć na ławce i zacząć ją śpiewać. Lecz nie uległa pokusie. Nagle jakiś chłopak przy niej usiadł. Majka nawet nie zwróciła na to uwagi. Coś podkusiło ją aby na niego spojrzeć. No i spojrzała. Jej oczom ukazał się śliczny chłopak- Filip. Ten fakt wcale nie ucieszył dziewczyny.
piątek, 16 grudnia 2011
Rozdział III
Dziewczyny dojechały do domu Majki. Odprowadziły Nikole do domu Domi, w której jest jej babcia. Przyjaciółki weszły do pokoju Majki. Pokój jej jest cały czerwony, na ścianach Majka ma powieszone zdjęcia przyjaciółek.
-Mogę iść wziąć prysznic?- spytała się Iza
-No pewnie, dziewczyny jeśli chcecie też możecie- rzekła Majka
-Tak- przytaknęła dziewczyny
Iza poszła do łazienki a do Majki przyszedł sms : 'Pięknie dziś wyglądałaś-Filip'
-Co ?! Skąd ten debil ma mój numer ?!- wrzasnęła Majka
-Eeeee....... Ja mu dałam- powiedziała Domi
-Nienormalna jesteś ? Kiedy to zrobiłaś?- spytała
-Jak wy odeszłyście kupić coś dla Nikoli. On podszedł i bardzo ładnie poprosił o twój numer. Oczarowana jego urokiem dałam mu go. Majka odpisał do niego 'Nie pisz do mnie'. On odpowiedział 'Zakochałem się w tobie gdy tylko cię zobaczyłem'
-On jest jakiś nienormalny, napisał, ze mnie kocha - powiedziała
-Ciesz się! Tak dawno nie miałaś chłopaka- krzyknęła Paul
-Co tu się dzieje?- powiedziała Iza
Dziewczyny zobaczyły rudowłosą dziewczyną, która stoi w pidżamce w żółte kaczuszki i w kapciach w kaczuszki. Od razu ryknęły śmiechem.
-Z czego się śmiejecie ?- zapytała Iza
-Z ciebie !- powiedziała Majka
-Jak małe dzieci- odpowiedziała z zażenowaniem Iza
Każda dziewczyna po kolei się wykąpała i mogły zabrać się do rozmowy.
-No to cię się wydarzyło gdy się kąpałam- spytała Iza
-Filip, wiesz ten, który zarywał do Majki w wesołym miasteczku napisał do niej, ze ja kocha-powiedziała Paula
-Nic by nie było gdyby Domi nie dała mu mojego numer- rzekła Majka
-Oj tam, oj tam. Przynajmniej wiesz, ze ktoś cię kocha- powiedziała Domi
-Mama mnie kocha i wystarczy- odpowiedziała Majka
Dziewczyny siedziały i rozmawiały jeszcze do 3:00. O 9:00 mama Majki obudziła ich. Na śniedanie zrobiła im naleśniki i kakao. Przyjaciółki zabrały się do konsumowania śniadania. Około godziny 13:00 wszystkie rozeszły się do domu .
-Mogę iść wziąć prysznic?- spytała się Iza
-No pewnie, dziewczyny jeśli chcecie też możecie- rzekła Majka
-Tak- przytaknęła dziewczyny
Iza poszła do łazienki a do Majki przyszedł sms : 'Pięknie dziś wyglądałaś-Filip'
-Co ?! Skąd ten debil ma mój numer ?!- wrzasnęła Majka
-Eeeee....... Ja mu dałam- powiedziała Domi
-Nienormalna jesteś ? Kiedy to zrobiłaś?- spytała
-Jak wy odeszłyście kupić coś dla Nikoli. On podszedł i bardzo ładnie poprosił o twój numer. Oczarowana jego urokiem dałam mu go. Majka odpisał do niego 'Nie pisz do mnie'. On odpowiedział 'Zakochałem się w tobie gdy tylko cię zobaczyłem'
-On jest jakiś nienormalny, napisał, ze mnie kocha - powiedziała
-Ciesz się! Tak dawno nie miałaś chłopaka- krzyknęła Paul
-Co tu się dzieje?- powiedziała Iza
Dziewczyny zobaczyły rudowłosą dziewczyną, która stoi w pidżamce w żółte kaczuszki i w kapciach w kaczuszki. Od razu ryknęły śmiechem.
-Z czego się śmiejecie ?- zapytała Iza
-Z ciebie !- powiedziała Majka
-Jak małe dzieci- odpowiedziała z zażenowaniem Iza
Każda dziewczyna po kolei się wykąpała i mogły zabrać się do rozmowy.
-No to cię się wydarzyło gdy się kąpałam- spytała Iza
-Filip, wiesz ten, który zarywał do Majki w wesołym miasteczku napisał do niej, ze ja kocha-powiedziała Paula
-Nic by nie było gdyby Domi nie dała mu mojego numer- rzekła Majka
-Oj tam, oj tam. Przynajmniej wiesz, ze ktoś cię kocha- powiedziała Domi
-Mama mnie kocha i wystarczy- odpowiedziała Majka
Dziewczyny siedziały i rozmawiały jeszcze do 3:00. O 9:00 mama Majki obudziła ich. Na śniedanie zrobiła im naleśniki i kakao. Przyjaciółki zabrały się do konsumowania śniadania. Około godziny 13:00 wszystkie rozeszły się do domu .
Rozdział II
Domi, Nikola i Majka nareszcie dotarły do wesołego miasteczka.
-W końcu- powiedziała Majka
-Chodźmy pod koło młyńskie. Tam czekają na nas Iza i Paulina.
Dziewczyny poszły w stronę koła. W oddali od razu zobaczyły wielką burzę rudych loków Izy. Obok niej stała Paulina. Paula (bo tak na nią mówiły) była ubrana w niebieski T-shirt, krótkie spodenki, na których widniał wzór flagi Wielkiej Brytani i miała niebieskie trampki. Na jej kasztanowych, długich włosach dziewczyny zobaczyły kilka czerwonych pasemek. Od razu zaczęły komplementować jak super wygląda z tymi pasemkami. Iza była ubrana w trochę za duży T-shirt z pacyfką, w rurki i trampki. To był jej ulubiony ubiór
.-Dziewczyny! Która ze mną pójdzie na karuzelę?- odezwała się słodkim głosem Nikola
-Ja mam lęk wysokości- powiedziała Iza
-Mi jest nie dobrze - rzekła Paula
-Mi też - przytaknęła Domi
-Czyli wychodzi na to, że ja muszę iść z bachorkiem na karuzelę ?- spytała Majka
-Najwyraźniej tak- rzekła Domi
-Niech wam będzie. Chodź Nikola, idziemy.
W karuzeli miejsca były czteroosobowe. Dziewczyny usiadły w 'fotelach'. Obok mogły usiąść dwie osoby. W ostatniej chwili usiadł przy nich przystojny chłopak z braciszkiem. Popatrzył się na dziewczynę i za nim karuzela ruszyła powiedział do dziewczyny:
-Jak masz na imię?
-Majka.
-Ja jestem Filip.
-Jakoś mało mnie to interesuje.
-Czemu jesteś taka w stosunku do mnie ?
-Bo cie nie znam ?
-Możesz poznać. Może uda mi się wyciągnąć cię na lody?
-Chyba śnisz.
-Oj no weź.
-Nie ma mowy !
Karuzela ruszyła. Dziewczyna nie zwracała już uwagi na Filipa, mimo iż w głębi duszy myślała, że jest słodki. Karuzela w końcu zatrzymała się. Dziewczyny wysiadły.
-Widziałam, ze gadałaś z jakimś przystojniakiem- powiedziała Iza
-Ma na imię Filip i myśli, że może zaprosić mnie na lody od tak- odpowiedziała Majka
-Nienormalna jesteś ?!- krzyknęła na cały głos Paula
-Cicho ludzie się na nas patrzą !- wrzasnęła Majka
-Żal mi cie, mogłaś przynajmniej numer wziąć- rzekła Domi
-A weźcie wy się zajmijcie swoimi chłopakami!
-Ja nie mam chłopaka- powiedziała Domi
-Ale one mają. Izka zajmij się Dawidem, Paula zajmij sięMatuszem !
-Oj no dobra, będziemy cicho- przytaknęły
-No ! To mi pasuje- powiedział Majka
-Bachorku, gdzie chcesz jeszcze iść- powiedział Domi
-Nigdzie -powiedziała
-Co ?!
-To po co jechałyśmy 2 godziny do tego głupiego wesołego miasteczka, które nawet nie jest wesołe. Tyle czasu zmarnowanego- wybuchła Iza
-Już dobra, jedziemy do domu-powiedziała Paula
Dziewczyny jechała prosto do Majki, ponieważ wszystkie mamy zgodziły się na nocowanie u niej .
-W końcu- powiedziała Majka
-Chodźmy pod koło młyńskie. Tam czekają na nas Iza i Paulina.
Dziewczyny poszły w stronę koła. W oddali od razu zobaczyły wielką burzę rudych loków Izy. Obok niej stała Paulina. Paula (bo tak na nią mówiły) była ubrana w niebieski T-shirt, krótkie spodenki, na których widniał wzór flagi Wielkiej Brytani i miała niebieskie trampki. Na jej kasztanowych, długich włosach dziewczyny zobaczyły kilka czerwonych pasemek. Od razu zaczęły komplementować jak super wygląda z tymi pasemkami. Iza była ubrana w trochę za duży T-shirt z pacyfką, w rurki i trampki. To był jej ulubiony ubiór
.-Dziewczyny! Która ze mną pójdzie na karuzelę?- odezwała się słodkim głosem Nikola
-Ja mam lęk wysokości- powiedziała Iza
-Mi jest nie dobrze - rzekła Paula
-Mi też - przytaknęła Domi
-Czyli wychodzi na to, że ja muszę iść z bachorkiem na karuzelę ?- spytała Majka
-Najwyraźniej tak- rzekła Domi
-Niech wam będzie. Chodź Nikola, idziemy.
W karuzeli miejsca były czteroosobowe. Dziewczyny usiadły w 'fotelach'. Obok mogły usiąść dwie osoby. W ostatniej chwili usiadł przy nich przystojny chłopak z braciszkiem. Popatrzył się na dziewczynę i za nim karuzela ruszyła powiedział do dziewczyny:
-Jak masz na imię?
-Majka.
-Ja jestem Filip.
-Jakoś mało mnie to interesuje.
-Czemu jesteś taka w stosunku do mnie ?
-Bo cie nie znam ?
-Możesz poznać. Może uda mi się wyciągnąć cię na lody?
-Chyba śnisz.
-Oj no weź.
-Nie ma mowy !
Karuzela ruszyła. Dziewczyna nie zwracała już uwagi na Filipa, mimo iż w głębi duszy myślała, że jest słodki. Karuzela w końcu zatrzymała się. Dziewczyny wysiadły.
-Widziałam, ze gadałaś z jakimś przystojniakiem- powiedziała Iza
-Ma na imię Filip i myśli, że może zaprosić mnie na lody od tak- odpowiedziała Majka
-Nienormalna jesteś ?!- krzyknęła na cały głos Paula
-Cicho ludzie się na nas patrzą !- wrzasnęła Majka
-Żal mi cie, mogłaś przynajmniej numer wziąć- rzekła Domi
-A weźcie wy się zajmijcie swoimi chłopakami!
-Ja nie mam chłopaka- powiedziała Domi
-Ale one mają. Izka zajmij się Dawidem, Paula zajmij sięMatuszem !
-Oj no dobra, będziemy cicho- przytaknęły
-No ! To mi pasuje- powiedział Majka
-Bachorku, gdzie chcesz jeszcze iść- powiedział Domi
-Nigdzie -powiedziała
-Co ?!
-To po co jechałyśmy 2 godziny do tego głupiego wesołego miasteczka, które nawet nie jest wesołe. Tyle czasu zmarnowanego- wybuchła Iza
-Już dobra, jedziemy do domu-powiedziała Paula
Dziewczyny jechała prosto do Majki, ponieważ wszystkie mamy zgodziły się na nocowanie u niej .
Rozdział I
Był piękny słoneczny poranek. Majka zbudziła się i usiadła na łóżku. Włączyła muzykę. Nagle usłyszała głos swojej mamy:
-Słońce, ja i Fabianek jedziemy do ciotki Lidki. Wrócimy wieczorem.
-Dobra. Ja i Domi idziemy do wesołego miasteczka. Oczywiście z jej siostrą Nikolą.
-Tylko nie wracaj za późno.
-Dobra.
Gdy mama i młodszy brat Majki- Fabian wyszli, dziewczyna włączyła na całą głośność muzykę z laptopa. Majka miała blond włosy aż do pasa, dlatego rozczesywanie ich zabierało wieczność. Nagle Domi zadzwoniła do dziewczyny:
-Hej, to o której idziemy do tego wesołego miasteczka ?
-Przyjdź do mnie o 12:00.
-Ok, no to pa .
Majka poszła do łazienki, wzięła prysznic i umalowała się. Podeszła do swojej szafy i zastanawiała się co na siebie włożyć. Po długim rozmyślaniu nałożyła czarną koszulkę na ramiączkach, krótkie spodenki i czerwone trampki. Gdy dziewczyna się ubrała, rozległ się dzwonek do drzwi. Do domu weszła Domi z siostrą. Domi wyglądała zjawiskowo.Miała na sobie kolorowy top, rurki i trampki. Jej długie, czarne włosy opadały delikatnie na ramiona.
-Dzwoniłaś do Pauliny i Izy ?- spytała się Majka
-No pewnie. Powiedziały, ze będą na nas czekać pod kołem młyńskim.
-W takim razie idziemy.
Dziewczyny przebyły długa drogę autobusem, gdyż wesołe miasteczko jest za miastem. Nikola w drodze cały czas narzekała. Jej lamenty bardzo denerwowały dziewczyny.
-Domi, może wpadniesz do mnie z dziewczynami na noc ? Moja mama na pewno się zgodzi .
-Ja na pewno będę mogła, bo moi rodzice pojechali do Krakowa, odwiedzić wujków. Wrócą dopiero za tydzień.
-Cudownie. Trzeba jeszcze namówić Izkę i Paulinę, Sądzę, że też będą mogły.
Przez całą drogę dziewczyny rozmawiały tylko o ich wspólnej nocy.
-Słońce, ja i Fabianek jedziemy do ciotki Lidki. Wrócimy wieczorem.
-Dobra. Ja i Domi idziemy do wesołego miasteczka. Oczywiście z jej siostrą Nikolą.
-Tylko nie wracaj za późno.
-Dobra.
Gdy mama i młodszy brat Majki- Fabian wyszli, dziewczyna włączyła na całą głośność muzykę z laptopa. Majka miała blond włosy aż do pasa, dlatego rozczesywanie ich zabierało wieczność. Nagle Domi zadzwoniła do dziewczyny:
-Hej, to o której idziemy do tego wesołego miasteczka ?
-Przyjdź do mnie o 12:00.
-Ok, no to pa .
Majka poszła do łazienki, wzięła prysznic i umalowała się. Podeszła do swojej szafy i zastanawiała się co na siebie włożyć. Po długim rozmyślaniu nałożyła czarną koszulkę na ramiączkach, krótkie spodenki i czerwone trampki. Gdy dziewczyna się ubrała, rozległ się dzwonek do drzwi. Do domu weszła Domi z siostrą. Domi wyglądała zjawiskowo.Miała na sobie kolorowy top, rurki i trampki. Jej długie, czarne włosy opadały delikatnie na ramiona.
-Dzwoniłaś do Pauliny i Izy ?- spytała się Majka
-No pewnie. Powiedziały, ze będą na nas czekać pod kołem młyńskim.
-W takim razie idziemy.
Dziewczyny przebyły długa drogę autobusem, gdyż wesołe miasteczko jest za miastem. Nikola w drodze cały czas narzekała. Jej lamenty bardzo denerwowały dziewczyny.
-Domi, może wpadniesz do mnie z dziewczynami na noc ? Moja mama na pewno się zgodzi .
-Ja na pewno będę mogła, bo moi rodzice pojechali do Krakowa, odwiedzić wujków. Wrócą dopiero za tydzień.
-Cudownie. Trzeba jeszcze namówić Izkę i Paulinę, Sądzę, że też będą mogły.
Przez całą drogę dziewczyny rozmawiały tylko o ich wspólnej nocy.
Rozdział I
Był piękny słoneczny poranek. Majka zbudziła się i usiadła na łóżku. W łączyła muzykę. Nagle usłyszała głos swojej mamy:
-
-
Subskrybuj:
Posty (Atom)