Majka około godziny 14:00 zjadła obiad. Poszła do swojego pokoju, nie zdążyła nawet usiąś gdyż usłyszała głos z dołu:
-Maja, idź z Fabianem na plac zabaw- krzyknęła mama
-Naprawdę muszę ?
-Tak !
-Niech ci będzie. Fabian, gdy tylko zejdę masz być już ubrany.
Majka otworzyła swoją szafę. Część zajmowała ubrania, a druga część buty. W miejscu na buty stały trampki w prawie wszystkich kolorach. Oczywiście były też tam buty na różne okazje. Dziewczyna wyjęła niebieską bluzkę, rurki i żółte trampki. Zeszła na dół. Fabianek czekał już na nią. Dziewczyna przed wyjściem ustaliła z nim parę zasad. Mianowicie kazała mu iść cały czas obok siebie.Sama założyła słuchawki i wyszła z domu. Fabian szedł bardzo grzecznie obok siostry, gdyż wiedział, ze jak zrobi coś źle, Majka już nigdzie z nim nie wyjdzie. Po ok. 15 minutach doszli na plac zabaw. Majka znowu udzieliła instrukcji bratu. Fabian spotkał kolegę z przedszkola więc bawił się w najlepsze. Majka powtórnie włożyła słuchawki w uszy i usiadła na ławce. Przy swojej ulubionej piosence miała ochotę stanąć na ławce i zacząć ją śpiewać. Lecz nie uległa pokusie. Nagle jakiś chłopak przy niej usiadł. Majka nawet nie zwróciła na to uwagi. Coś podkusiło ją aby na niego spojrzeć. No i spojrzała. Jej oczom ukazał się śliczny chłopak- Filip. Ten fakt wcale nie ucieszył dziewczyny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz