wtorek, 24 stycznia 2012

Rozdział XV

Następnego ranka Majka zeszłą na dół ze swoim nowym pupilem. Jej mama siedziała przy blacie i jadła śniadanie.
-Cześć kochanie- powiedziała mama- Co to za psiak?- podniosła pieska i zaczęła się z nim bawić
-Dostałam go wczoraj od Filipa. Mogę go zatrzymać ? Proszę, proszę, proszę.
-No pewnie, że możesz- rzekła mama
-Dzięki mamuś- odpowiedziała dziewczyna
-Muszę ci o czym powiedzieć- powiedziała mama
-Słucham
-Pamiętasz Kubę ?
-Tego kuzyna, co jest dziwny?
-Nie mów tak. Jego rodzice zginęli w katastrofie lotniczej i tak jakby zgłosiłam się do opieki nad nim, a sąd się zgodził. Więc od jutra Kuba mieszka z nami i będzie chodził z tobą do klasy.
-WTF ? Co to jakiś dom dziecka?!
-Musisz postawić się w jego sytuacji.
-A w którym pokoju będzie mieszkał?
-Fabian przejdzie do ciebie, a on pójdzie do pokoju Fabiana.
-Ja pier... nie mogę. Nie będę z małym spać w jednym pokoju ! Chyba jesteś jaka niepoważna !
-No to będziesz spała w salonie.
-Nienawidzisz mnie ?
-No co ty ! No dobra, Fabian będzie spał z Kubą w jednym pokoju.
-Dziękuje.
-Wychodzisz gdzieś dzisiaj ?
-Tak, idę z Filipem do kina/
-Miłej zabawy.
-Dzięki.
Maja poszła do swojego pokoju. Od razu musiała poinformować swoje koleżnaki o nowym lokatorze. Odpaliła laptopa.
M:Ja pierdziele !
D:Co się się dzieje ?
M:Od jutra w moim domu zamieszka mój kuzyn ;/
P:A co w tym złego?
M:No nie wiem. Prawie straciłam mój pokój przez niego. On jest w naszym wieku i będzie z nami chodził do klasy -.-
I:Mam nadzieję, że jest fajny ;p
M:W sumie to go nie pamiętam. Ale ja go nie chcę !
D:Dasz radę !
M:Przyjdźcie  Do mnie jutro, mama wychodzi a ja nie chcę być z nim sama.
I:Ja nie mogę ;/
D:Ja też nie. Jadę do ciotki;/
P:Ale ja mogę i z tobą będę ;*
M:Dziękuje:* Bądź jutro u mnie o 16:00
P:Będę :*
M:No to ja lecę pa :*



Dochodziła 18:00. Maja ubrała się w żółtą bluzę, niebieskie rurki i czarne trampki. Zadzwonił dzwonek do drzwi. Dziewczyna zbiegła na dół. Otworzyła. W drzwiach nie stał Filip lecz przystojny blondyn ubrany w za dużą czarną bluzę, czerwone rurki i niebieskie Conversy. To był Kuba
-Co ty tu robisz ? Miałeś przyjechać jutro !- krzyknęła Majka
-Ale jestem dziś ?-Odpowiedział Kuba
-No widzę- rzekła
-O ! Kuba ! Przyjechałeś wcześniej ?- powiedziała mama Majki
-A nie widać ?- odpowiedział chłopak
-No widać. Maja ja wychodzę na spotkanie, zaopiekuj się Kubą.
-Ale ja się umówiłam z Filipem !
-Mnie to nie interesuje. Zostajesz z Kubą- powiedziała mama
-Zajebiście !
Dziewczyna wyciągnęła telefon.
-Hej kochanie- powiedziała
-Cześć pszczółko- odpowiedział Filip'
-Nie mogę iść dziś do kina, bo muszę zająć się moim kuzynem, który będzie u mnie miszkał.
-Szkoda .
-Pa słońce .

-Możesz zaprowadzić mnie do pokoju, w którym będę spał?- spytał Kuba
-A proszę cię bardzo.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Rozdział XIV

Zbliżała się północ.Majka włożyła czarne getry i gruby, długi sweter, bo noc była dosyć zimna.
W końcu zegar w pokoju dziewczyny zabił dwanaście razy. Popatrzyła przez ono. Filip stał z wielkim koszem.

-Hej słodziaku- powiedziała Majka
-Cześć słońce- odpowiedział Filip-Pamiętasz jak mówiłaś, że chciałabyś mieć owczarka niemieckiego?
-Mhmm-mruknęła
Nagle Filip wyjął z kosza małą czarno-brązową kulkę.
-No to spełniam twoje marzenie-powiedział
-Jejku... Jest cudowny ! Dziękuję- powiedziała
Majka stanęła lekko na palcach, nachyliła się i pocałowała chłopaka.
-Wiesz jak go nazwę ?- spytała
-No nie wiem...
-A może Fifi ?
-Powiedzmy, że mi pasuje.
-Ej no !
-Oczywiście, że mi się podoba-powiedział-Chcę cie gdzieś zabrać.
-Nie mogę się doczekać.
Dziewczyna nałożyła dla Fifiego jaskrawą obroże, która była w koszyku.
Para przechodziła koło rzeki. Mieli szczęście. Była pełnia księżyca.
-Chodź na ten wysoki most!- krzyknęła Majka
-No dobra-rzekł
Weszli. Majka stanęła koło poręczy. Filip przysunął ją do krawędzi barierki. Pocałował ją. Nie był to zwykły pocałunek. Majka poczuła bicie jego serca. Obojgu zrobiło się cieplej. Pocałunek trwał ok.6 minut. Trochę dużo. (Dobrze, że się nie połknęli).
-Chyba czas już wracać- powiedziała zarumieniona Majka
-Niestety. Odprowadzę cię- powiedział.
Para nie odzywała się do siebie, co było dziwne. Majka czuła się zawstydzona, jednocześnie odważna.
Smutna z powodu "straty" rodzica lecz wesoła dzięki Filipowi.
Chłopak czuł się podobnie. On nie musi rozstać się z rodzicem. Jego mama  akurat wróciła do Polski.

-Dziękuje za to, że jesteś- powiedziała Majka przy furtce
-Nie. To ja dziękuje- odpowiedział chłopak.
Przytulili się na pożegnanie.


Dziewczyna weszła do pokoju i "cała w skowronkach" położyła się spać razem z Fifim.

sobota, 7 stycznia 2012

Rzozdział XIII

Dziewczyna wstała o 9:00. Zeszła na dół aby zjeść śniadanie.
Przy blacie siedziała jej mama. Było widać, że jest bardzo przygnębiona.
-Mamo, tato nie powinien już wrócić z delegacji?
-Powinien.
-Mamo, nie udawaj. Co się stało ?
-No dobra... Bo bo jest tak, ze my z tatą musimy się rozwieść.
-Co ?! Dlaczego?! Jak to ?! Co się stało ?!
-Nie denerwuj się.
-Ja nie jestem zła ! Dlaczego?
-No bo... Jakby to powiedzieć... zdradził mnie, nas.
-Co ?!
-Nie chciałam wam tego mówić....
-A Fabian?! Ja to jakoś zniosę ale on?
-Jemu też trzeba będzie powiedzieć.
-Ale jak ?
-Zostaw to mnie. Gdy będzie rozprawa w sądzie, będziesz musiała powiedzieć z kim chcesz zostać. Nie będę ci mówić co masz robić. To twoja decyzja, ja i tak będę cię kochać.
-Mamo! Na ojca nawet patrzeć  nie chcę ! Teraz weź idź się ogarnij .
Uśmiechnęła się do matki, a kobieta odwzajemniła uśmiech.
-Kocham Cię-powiedziała matka
-ja ciebie też.
Majka pobiegła do pokoju. Z trudnością powstrzymywała łzy. Nie miała siły. Nie mogła się z tym pogodzić.
Napisała do przyaciółek czy mogą do niej przyjść. Wszystkie się zgodziły. Z szarych oczu Majki popłynęły łzy.
Dziewczyna nie wiedziała czy ma się śmiać czy płakać. Najlepiej zapomnieć- pomyślała.

Dziewczyny przyszły. Majka wpuściła je i opowiedziała jej całą historię.
-Wspułczuję ci- powiedziała Domi
-Nie ważne. Zaprosiłam was tu abyście poprawiły mi humor a nie prawiły o tym opinie.
-No dobra. Idziemy do kina na jakąś bajkę. Nrakuje mi czasów dzieciństwa. Domi, możesz wziąć Nikolę jako przykrywkę.
-Głupi pomysł ale bardzo przekonujący...
-Mogę wziąć jeszcze Fabiana.
-A może zrobimy sobie poczwórną randkę i pójdziemy na horror ?- zaproponowała Iza
-To jest lepszy pomysł- ztwierdziła reszta przyjaciółek.
-No to spytajamy się jeszcze naszych chłopaków.
-Ok- zgodziły się.
Dziewczyny napisała do swoich sympati. Chłopcy zgodzili się. Towarzystwo umówiło się pod kinem 'Iskra' o 19:00.
-Poczekajcie spytam się mamy czy mogę iść-powiedziała Majka.
Zeszła na dół. Nie będę opisywać całej rozmowy. Po prostu-mama się zgodziła.
Zbliżała się 19:00. Dziewczyny umalowały się i wyszły z domu. Szły 15 minut. W końcu, przed kinem zobaczyły czworo przystojniaków. Na dzień dobry dziewczyny pocałowały swoich chłopaków. Wyglądąło to jak ze słabego filmu romantycznego. Weszli do kina, kupili bilety i zasiadli w swoich fotelach.
Film był tak słaby i obrzydliwy, ze wesołe towarzystwo wysżło z kina.
-Ale klapa-powiedział Dawid
-Totalna- dodał Mateusz
-Może wypad na kręgle- zaproponował Filip
-Tak ! -krzyknęły dziewczyny
Szli do pobliskiej kręgielni gdy do Majki zadzwonił telefon.
Odeszła kawałek. Wróciła po 5 minutach.
-Super ! musze wracać do domu.
-Jak ty idziesz to my też- powiedział Paulina
-Uwilelbiam was- odpowiedziała Majka
Wszyscy rozeszli się do domu. Gdy Majka wracała dostała sma-a od Filipa :'O północy przed twoim domem;. Odpowiedziala 'Dla ciebie wszystko'





Dla największych fanek tego bloga. Izuu i Neci  ♥♥

środa, 4 stycznia 2012

Rozdział XI

Majka wstała dość wcześnie. Nagle usłyszała dźwięk smsa- to od Filipa.
"Słońce, moglibyśmy się spotkać dziś w naszej lodziarni. Muszę z tobą porozmawiać'
Majka odpisała, że 'tak. Poszła do łazienki. Gdy wyszła, podeszła do szafy i zajrzała do środka. Mimo iż szafa pękała w szwach dziewczyna nie wiedziała co na siebie włożyć. Zrezygnowana szukaniem wygrzebała na dnie szafy różowo-szarą 'bombkę' z dużą czarną kokardą, czerwone, cienkie rajstopy i błyszczące balerinki.
Majka udała się do lodziarni. Zobaczyła znany już jej widok- Filipa siedzącego przy ich stoliku.
Podeszła do stolika, on przywitał ją buziakiem.
-Dziękuje, że mnie wczoraj odprowadziłaś do domu.
-Nie. To ja dziękuje, że mnie tak dzielnie broniłeś. A jak wysłałeś mi smsa, skoro zabrali ci telefon.
-Poszedłem do tych od telefonów i oni mi numer odzyskali. A telefon to dziś kupiłem. Wystarczyło pogadać z tatą.
-Hm... Też  bym tak chciała.
Nagle Filip chwycił dłoń Majki, popatrzył jej w oczy i powiedział:
-Kocham Cię. Chciałabyś być ze mną.
Majkę'oblał' rumieniec.
-Ja też Cię kocham.
Filip podsunął się do dziewczyny i pocałował ją.
-Jesteś najwspanialszą dziewczyną na świecie.
-Wiem. Żartowałam.
Rozmawiali jeszcze godzinę. Nagle do Mai przyszedł sms.
'Maja, przyjdź do domu. Musisz zająć się Fabianem'
-O matko ! Musze iść do Fabiana.
-Mogę iść z tobą... Jeśli chcesz.
-No pewnie, że chcę !
Para wyszła z lodziarni. Weszli do domu.
-Mamo !
Kobieta zeszła na dół.
-To jest mój Filip.. Emm.... Filip jest moim chłopakiem.
-Dzień dobry pani.
-Bardzo miło mi Cię poznać-powiedziała uśmiechając się- Majka, ja muszę pozałatwiać swoje sprawy. Wychodzę. Pa.
-Pa.
-Do widzenia !
Majka zauważyła, ze jej mama była zła. Ale nie chciała wspominać o tym chłopakowi.
-Poczekaj sobie w salonie. Ja pójdę na chwilę do Fabiana .
Dobrze słońce.
Majka pobiegła na górę. Weszła do pokoju brata.
-Co dla matki ?
-A skąd ja mam wiedzieć? Zadzwonił do niej jakiś telefon i bardzo rozgoryczona wyszła.
-Dobra. Ja jestem na dole. Mam gościa.
-Ok. Tylko włącz mi 'Auta 2 '.
Majka włączyła mu bajkę i zeszła na dół.
-Może obejrzymy jakiś film?- spytała
-No pewnie !
-Mam jakiś romantyk, chcesz ?
-Dla ciebie wszystko.
Oglądali film do połowy. Nagle weszła mama Majki.
-To ja już pójdę- powiedział Filip
-Odprowadzę Cię trochę.
-Dzięki.
Para wyszła.
-Nie wiem co się z nią dzieje- powiedziała Majka
-Wszystko będzie dobrze- powiedziała Filip i pocałował dziewczynę.
Majka i Filip rozeszli się do domu. Gdy Majka wróciła, zobaczyła, że jej mama zamknęła się w pokoju. Nie chciała wnikać. Poszła spać.






Dziękuję dla Dominiki, która po części napisała ten rozdział, bo ja nie miałam siły. Dzięki <3



\

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Rozdział X

Majka wróciła do domu cała zapłakana. Na szczęscie nie było jej mamy i nie musiała odpowiadać na żadne pytania. Poszła do swojego pokoju, wzięła prysznic i włożyła pidżamę w kaczuszki. Nie miała na nic siły. Miała straszne wyrzuty sumienia. Filip zachował się jak prawdziwy, honorowy mężczyzna. Była zachwycona jego postawą, ale dlaczego musiało do tego dojść. Może to przez jego zuchwałość, a może przez głupotę. W jej głowie tliło się mnóstwo myśli. Miała wielkie wyrzuty sumienia, że to przez nią. Ze zrytą psychiką położyła się spać.  W nocy miała dużo koszmarów. Ale dała radę.
Obudziła się o 9:00. Włączyła laptopa by napisać do przyjaciółek. Zobaczyła, że ma jedną wiadomoś. Od Filipa. Brzmiała 'Dziękuje'. Dla Majki to wystarczyło. Akurat wszystskie dziewczyny były na gadu.
M:Hej :] Może macie ochotę wpaść do mnie ? Dziś o 16:00 ?
D:No pewnie, ze tak ;p
I:Ja też nie mam co robić ;)
P: W sumie ja też mogę ;]
M:Już nie mogę się doczekać. Muszę wam coś opowiedzieć. Pobili wczoraj Filipa, przeze mnie -.-
I:Jak to ?
M:Wszytsko opoweim wam jak wpadniecie. Teraz  nie mam siły ;(
D:Trzymaj się Sońce :*
M:Dzięki :*

Majka wyłączyła laptopa i zaparzyła sobie herbatę. Postanowiła się zdrzemnąć. Po całkiem długiej drzemce obudziła się i zobaczyła, która jest godzina. Wybiła 15:00. Szybko przebrała się w 'stosowne' ubrania. Nałożyła czerwone rurki i turkusową bluzkę. Swoje długie, blond włosy uplotła w warkocz. Nagle usłysząła dzwonek do drzwi. Były to jej koleżanki. Szybo poszły na górę. Iza zaproponowała aby Majka opowiedziała im całą historię.
-Było tak. Po pysznych lodach poszliśmy na plac zabaw, na którym spotkaliśmy się po raz drugi. Po chwili podeszła do nas grupka chłopców i zaczęli rzucać do mnie różne teksty. Wtedy Filip zareagował i zaczął się z nimi kłócić. Oni podeszli do nas i zaczęli bić Filipa. Była ich nawet duża grupka i jedni trzymali mnie abym ich nie powstrzymała a drudzy bili Filipa. Filip nie dał im rady i upadł na ziemie. Oni zabrali mu telefon i kasę, a mnie puścili.- powiedziała Majka
-I co dalej?- spytała Paulina
-Czekajcie, już mówię. Wtedy uklękłam przed nim i położyłam jego głowę na kolana. Niebawem ocknął się i powiedział gdzie mieszka. Zaczęłam prowadzić go do domu. Otworzyła nam jego babcia. Ja odeszłam do domu.
-Urzekła mnie ta historia- powiedziała Iza
-Ej no, bez sarkazmów- odpowiedziała Majka
-No dobra- rzekła
Dziewczyny rozmawiały o różnych rzeczach przez najbliższą godzinę. Później wszyscy się rozeszli a Majka poszła spać.




Podziękowania dla Weroniki, która pomogła mi napisać połowę tego rozdziału, ponieważ ja nie miałam żadnego pomysły. Dzięki :*